top of page
  • madrasnupka

Kupmy kolczatkę - o tym jak awersja nie pomaga

Załóżmy, że mamy problem z reakcją agresywną na inne psy. Nasz pies się wyrywa, szczeka. Kupujemy mu kolczatkę. Pies próbuje się wyrwać, czuje ból więc tego nie robi. Eureka. Problem szybko rozwiązany. Ale czy na pewno.


Zakładając kolczatkę pomagamy sobie nie psu. Przenieśmy to na ludzi. Boisz się pająka, krzyczysz na jego widok. Ktoś za każdym razem gdy krzyczysz kopie cię mocno w kostkę. Co się stanie? Przestaniesz krzyczeć żeby cię kostka nie bolała. Przestałeś się bać pająka? Nie. Zacząłeś tłumić swoje reakcje, a jak wiemy te tłumione emocje się zbierają. To, że awersja jest tylko pozornie skuteczna jest tylko jednym z wielu powodów dlaczego nie powinno się jej stosować.


Większość jak nie wszystkie zachowań agresywnych wynika z lęku. Pies się po prostu boi innych psów, są dla niego zagrożeniem. Czy jeśli przez ból skorygujemy to zachowanie to przestanie się bać? Nie on, pies przestanie stosować jedyną opcje radzenia sobie z tą sytuacją. Nie dajemy mu nic w zamian, nie uczymy jak można poradzić sobie z tą sytuacją inaczej. Kolczatka oprócz bólu powoduje u psa frustrację i może spowodować, że bezradny pies zareaguje kiedyś z jeszcze większą agresją.


Podobnie jest z ciągnięciem na smyczy. Pies nie ciągnie bo lubi, samo napieranie obroży już nie jest dla niego przyjemne.

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie

Comentários


bottom of page